Cześć!
Mam na imię Łukasz, urodziłem się w Gryficach roku pańskiego 1989. Mówiąc oględnie, był to dobry rocznik... Dla win, przemian geopolitycznych w Europie centralnej no i dla młodzieży, aczkolwiek patrząc na moich niektórych rówieśników, no cóż... Nie zawsze natura działa tak jak powinna i funduje co niektórym pustki w głowach. Ale do rzeczy. Przez większą część życia mieszkałem na Kaszubach i od małego ciągnęło mnie w świat. Już do legendy przeszła anegdota o tym, jak mając 4 lata pojechałem sobie na małym, dziecięcym rowerku, od babci do domu. Przez całe miasto, liczące ok 17 tysięcy mieszkańców. Na początku szukało mnie całe osiedle, ojciec na motorze jeździł po lesie, szukając mnie. Po paru godzinach do akcji właczyła się policja, czyli dobre parędziesiąt osób szukało mnie wszędzie, tylko nie tam, gdzie byłem. Żeby było weselej, matka moja nosiła wtedy pod sercem brata, więc wszyscy dodatkowo się denerwowali jak to powiedzieć, że jej pierworodny wyszedł i zaginął. Dopiero późnym wieczorem ojciec wrócił do domu, mocno zmęczony i dodatkowo obarczony misją delikatnego przekazania niezbyt miłej wiadomości. Trzeba by widzieć jego minę, jak się dowiedział, gdzie byłem...
Myślę, że co jakiś czas będę wrzucał kolejnego posta, starając się dosłownie od A do Zet opowiedzieć o tym, jak to się stało, że jeżdżę zawodowo i jak to jest, prowadzić zestaw drogowy.
Do zobaczenia!